Michał Środek

Po prostu devBlog

Witaj na srodek.info

Jest to blog poświęcony nowoczelnym technologiom ułatwiającym tworzenie aplikacji internetowych. Znajdziesz tutaj porady na temat CSS3, JavaScript, designu, web-usability, standardów W3C.

Cześć! Nazywam się Michał Środek. Z zawodu programista php, z zamiłowania gitarzysta oraz fanatyk GNU/Linuksa(openSUSE® w laptopie). W branży aplikacji internetowych od 9 lat. Prywatnie bez dzieci i kota.

Pracuję wciąż nad własnym elastycznym i wydajnym frameworkiem MVC, kilkoma portalami internetowymi oraz mniejszymi bibliotekami php. Czekam na wasze opinie, zgłoszenia błędów oraz pomysły na dalszy rozwój.

Ta część strony jest w trakcie budowy a moje prace tymczasowo niedostępne.

W przypadku pytań, ofert pracy oraz ciekawych pomysłów proszę się ze mną kontaktować. Możesz mnie znaleźć i wysłać PW na php.pl(SHiP), jamendo.com(michalsrodek), goldenLine.pl, facebook.com lub nk.pl

15 Luty 2010

Command & Conquer za darmo

Filed under: Gry — Michał Środek @ 13:30

Pla­no­wa­łem kon­ty­nu­ować dzi­siaj temat zwią­zany z bez­pie­czeń­stwem stron inter­ne­to­wych — a dokład­niej „pod­glą­da­niu“ histo­rii użyt­kow­nika odwie­dza­ją­cego naszą stronę, jed­nak dowie­dzia­łem się, że Westwood Stu­dio udo­stęp­niło kilka swo­ich gier cał­ko­wi­cie za darmo. Co wię­cej, nie ma ogra­ni­czeń doty­czą­cych lokalizacji(kilka gier było dostęp­nych tylko dla ludzi z USA). Do pobra­nia są trzy gry:

  • C&C: Tim­be­rian Sun + Firestorm
  • C&C: Red Alert
  • C&C: Tim­be­rian Dawn

Sądząc po testach na winehq.org powinny dzia­łać cał­kiem spraw­nie pod Linuk­sem. Wszyst­kie są dostępne pod adre­sem: http://www.commandandconquer.com/classic

Gry te przy­po­mi­nają mi moje dzie­ciń­stwo — czasy gdy za grę(C&C: Red Alert) u pirata(jedyna osoba w mie­ście posia­da­jąca prze­gry­warkę) pła­ciło się 30zł, a wypo­ży­cze­nie gry na jeden dzień do Pega­susa 5-10zł(w zależ­no­ści od jako­ści gry).

Zaku­pi­łem ostat­nio Com­man­dos Ulti­mate Antho­logy. Jedyne 30zł, a gry ją naprawdę świetne. Szkoda, że te współ­cze­sne nie podo­bają mi się tak, jak te stare. Czy twórcy dążą do ulep­szeń gra­ficz­nych kosz­tem gry­wal­no­ści, czy to może efekt dzia­ła­nia Com­mo­dore 64 na mój mózg gdy byłem mniejszy?

Dodaj arty­kuł do:

  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Reddit
  • Technorati
  • Twitter
  • Wykop

Komentarzy: 2 »

  1. Bo gry jaka sama nazwa wska­zuje są do gra­nia, mają być gry­walne. Kie­dyś były dość pro­ste ale przez to gry­walne i głów­nie kła­dli nacisk na fabułe. Teraz w więk­szo­ści gry mają za zada­nie wywo­łać ślino­tok i zachwyt nad gra­fiką, fabuła jest na dru­gim miej­scu. Poza­tym co ważne wiele wąt­ków się powiele gry są bar­dzo podobne, stare pomy­sły się odgrzewa i sprze­daje w nowym opakowaniu.

    Nie lubie nowych gier bo w więk­szo­ści są słabe (ale zda­rzają się wyjątki), uwiel­bia­łem grać w rpg i rts (fps’y głów­nie szybki strze­lanki dla odstre­so­wa­nia ;) ), Bal­durs Gate, Ice­wind Dale, Pla­ne­scape: Tor­ment, Dia­blo, War­craft czy wspom­na­iny Red Alert, to były tytuły w które gra­łem po wiele godzin.
    Wcze­śniej kato­wa­łem też pega­susa, do dziś mam wiele car­tridgy ale kon­soli brak ;)

    Komentarz by Maciej Wiczołek — 15 lutego 2010, 14:13

  2. Ja z kolegą do tej pory poci­nam w Goal3 na NESie przez sieć. ;]

    Komentarz by Tomasz Kowalczyk — 18 lutego 2010, 17:33

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz